OFICJALNY SKLEP W POLSCE
Zmień region/język
Wybierz swój preferowany kraj/region:
Zmiana kraju/regionu spowoduje opróżnienie Twojego koszyka.
Istniejące konta klientów są przypisane do regionów.
OFICJALNY SKLEP W POLSCE
Wybierz swój preferowany kraj/region:
Zmiana kraju/regionu spowoduje opróżnienie Twojego koszyka.
Istniejące konta klientów są przypisane do regionów.
OFICJALNY SKLEP W POLSCE
Wybierz swój preferowany kraj/region:
Zmiana kraju/regionu spowoduje opróżnienie Twojego koszyka.
Istniejące konta klientów są przypisane do regionów.
EPA i DHA powstają na początku morskiego łańcucha pokarmowego, w mikroalgach. Ryby gromadzą je głównie z pokarmu, a same wytwarzają tylko w niewielkim stopniu. Pierwotnym producentem wspomnianych kwasów tłuszczowych są mikroorganizmy, znajdujące się na przodzie morskiego łańcucha pokarmowego - mikroalgi należące do fitoplanktonu, stanowiące pierwsze ogniwo żywieniowe. Ryby gromadzą swoje zasoby omega-3 właśnie od nich, dlatego ich zawartość zależy od tego, co dokładnie je ryba. Doskonale widać to na przykładzie łososia norweskiego, u którego mediana zawartości EPA i DHA w mięsie spadła o ponad 60% na przestrzeni lat 2005-2020 - wtedy, kiedy olej rybi w paszy zastępowano tańszymi olejami roślinnymi. Poniżej opisujemy całą tę drogę i to, jakie ma ona przełożenie na praktykę żywieniową i obecność kwasów omega-3 na talerzu.

Spis treści:
EPA i DHA powstają na początku morskiego łańcucha pokarmowego, w mikroalgach. Ryby gromadzą je głównie z pokarmu, a same wytwarzają je tylko w niewielkim stopniu [1, 2]. Link do kwasy omega-3 przenieść do pierwszego zdania sekcji przy nazwie rodziny kwasów. Najpierw mikroalgi i inne mikroorganizmy morskie wytwarzają EPA i DHA. Potem zjada je zooplankton, czyli drobne zwierzęta unoszące się w wodzie oraz małe ryby. Na końcu zjadają je ryby drapieżne, które gromadzą te kwasy w swoich tkankach.
Na każdym etapie kwasy przechodzą wyżej w łańcuchu pokarmowym razem z tłuszczem pochodzącym ze zjedzonego organizmu. To dlatego najwięcej omega-3 mają ryby tłuste, żywiące się bogatym w nie planktonem albo mniejszymi rybami. Poniższy schemat pokrótce pokazuje tę drogę (w uproszczeniu).
| 1. Mikroalgi i inne mikroorganizmy | → | 2. Zooplankton i małe ryby | → | 3. Ryby drapieżne | → | 4. Człowiek |
|---|---|---|---|---|---|---|
| wytwarzają EPA i DHA | zjadają mikroalgi | gromadzą kwasy w tkankach | je ryby albo sięga po olej z alg |
Warto wiedzieć, że do produkcji oleju z alg używa się między innymi Schizochytrium sp., czyli jednokomórkowego organizmu morskiego zaliczanego do mikroalg [1]. Olej ten pochodzi z mikroalg więc z pierwszego ogniwa tego samego łańcucha pokarmowego, w którym ryba jest jednym z dalszych ogniw.
Ryby potrafią wytworzyć omega-3 jedynie w ograniczonym stopniu i to zależnie od gatunku. Potrafią przekształcać krótsze kwasy tłuszczowe w EPA i DHA, ale potrzebują do tego odpowiednich enzymów, które wydłużają łańcuch kwasu i wprowadzają do niego kolejne wiązania podwójne. Ryby morskie mają ich z natury zdecydowanie mniej niż te słodkowodne, prawdopodobnie dlatego, że w naturalnym środowisku morskim nie brakuje pożywienia z gotową zawartością EPA i DHA [1, 2].
Kiedy w paszy jest zbyt mało EPA i DHA, to łosoś atlantycki wytwarza te kwasy w ilości netto tzn. więcej niż zużywa ich w tym samym czasie. Nie wystarczy to jednak, aby utrzymać poziom kwasów tłuszczowych porównywalny z rybą karmioną olejem rybim [2]. Człowiek ma dokładnie ten sam problem w przypadku roślinnego kwasu ALA – w niewielkim stopniu przekształca go w EPA, a w DHA w jeszcze mniejszym [3]. Zarówno u ryb, jak i u ludzi o poziomie EPA i DHA decyduje więc przede wszystkim to, ile tych kwasów – dokładnie w tej formie – trafia do organizmu wraz z pożywieniem.
Czy wiesz, że ryby morskie gorzej wytwarzają EPA i DHA niż słodkowodne? W morzu łatwiej trafiają na pokarm z gotowymi kwasami EPA i DHA. Dlatego o ich poziomie decyduje głównie to, co zjedzą.
Ryby hodowlane mają omega-3, ale mniej niż kiedyś, ponieważ zmienił się skład ich paszy. Dawniej głównym tłuszczem zawartym w paszy dla łososi był olej rybi, naturalnie bogaty w EPA i DHA. Z czasem coraz większą jego część zastępowano olejami roślinnymi, które tych kwasów po prostu nie zawierają. W efekcie tych działań w norweskim łososiu hodowlanym mediana EPA i DHA spadła w latach 2005–2020 o ponad 60%, a badanie objęło aż 1108 próbek [4].
W badaniu z udziałem ludzi filety pochodzące z łososi karmionych olejem rybim miały 2,1 g EPA i DHA na 100 g, a z łososi karmionych olejem rzepakowym 0,9 g [5]. Indeks omega-3 u osób jedzących oba rodzaje łososia wzrósł jednak przy tym podobnie [5]. Mimo tego spadku łosoś hodowlany pozostaje więc znaczącym źródłem kwasów omega-3. Według autorów norweskiego badania jedna porcja około 175 g pokrywa tygodniowe rekomendowane spożycie EPA i DHA dla dorosłego [4]. Dane dotyczą stricte łososia hodowlanego i nie należy ich przenosić na inne gatunki ryb hodowlanych ani na ryby dzikie.
Czy wiesz, że łosoś hodowlany ma dziś mniej EPA i DHA głównie przez zmianę paszy? Olej rybi w paszach coraz częściej zastępowano olejami roślinnymi, które nie zawierają tych kwasów. Mimo spadku łosoś hodowlany pozostaje ich znaczącym źródłem.
Nie trzeba jeść ryb, żeby dostarczać sobie omega-3, choć obecność tłustych ryb w menu pozostaje jednym z lepszych rozwiązań na zaspokojenie rekomendowanej podaży EPA i DHA. Należy jednak mieć na uwadze, że skoro ryba ma tyle kwasów tłuszczowych, ile otrzyma z pokarmem, to dokładnie te same kwasy można równie dobrze pozyskać z ich pierwotnego źródła, czyli z mikroalg.
Olej z alg pomija wszelkich pośredników w łańcuchu pokarmowym i nie wymaga połowów, to jak wypada na tle oleju rybiego, opisujemy w artykule: olej z alg czy z ryb. W badaniu z randomizacją pochodzącym z 2025 roku podnosił poziom EPA i DHA we krwi nie gorzej niż olej rybi, przy czym należy uczciwie zaznaczyć, że badanie to przeprowadził producent oleju z alg [6]. Przy diecie bez udziału ryb olej z alg bywa jednak prostym rozwiązaniem na zaspokojenie zapotrzebowania. Drugą drogą dostarczania niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 pozostaje spożywanie tłustych ryb albo tranu. Należy pamiętać, że ich odpowiednie spożycie dla dorosłych wynosi 250 mg EPA i DHA dziennie [7]. A czym tran różni się od innych źródeł tłuszczu, wyjaśniamy w tekście tran czy omega-3.
Tak i wynika to z tego samego mechanizmu, co w przypadku alg – plankton w zimnej wodzie naturalnie zawiera więcej długołańcuchowych kwasów omega-3, którym żywią się ryby w niej żyjące. Są im one potrzebne m.in. po to, aby ich błony komórkowe pozostały płynne w niskiej temperaturze [1]. To dlatego tłuste ryby z zimnych mórz należą do najbogatszych źródeł EPA i DHA.
Tak – ryby słodkowodne zawierają omega-3, ale zwykle występują one w mniejszej ilości niż w tłustych rybach morskich. Lepiej radzą sobie za to z przekształcaniem krótszych kwasów tłuszczowych w EPA i DHA, ponieważ mają do tego więcej enzymów [2]. Ich zawartość omega-3 jest przy tym mocno zależna od pożywienia, a w hodowli od składu paszy.
Omega-3 bierze się w suplementach z trzech źródeł: z wątroby dorsza (tran), z tkanek całych ryb (olej rybi) i z mikroalg (olej z alg) [8, 9]. Pierwsze dwa pozyskiwane są z ryby, która zgromadziła te kwasy, żywiąc się mikroplanktonem. Trzecie źródło prowadzi wprost do organizmu, który wytwarza EPA i DHA. We wszystkich przypadkach chodzi o dokładnie te same kwasy. Różni je tylko to, co poza nimi znajduje się w butelce.